Ewolucja druku 3D w naszej pracowni: Testujemy laser w Bambu Lab H2D!

Drukarki 3D od Bambu Lab zdążyły nas przyzwyczaić do niezawodności i zawrotnych prędkości. Jednak model H2D posuwa się o krok dalej, oferując prawdziwe, wielofunkcyjne centrum produkcyjne (Personal Manufacturing Hub). Zbliżający się Dzień Otwarty naszej firmy stał się doskonałym pretekstem, by przetestować w praktyce moduł lasera i przygotować dla Was wyjątkowe zaproszenia.
Transformacja sprzętu w kilka chwil
Wielu użytkowników obawia się skomplikowanego przezbrajania maszyny z trybu FDM na laser. W przypadku H2D ten proces okazał się banalnie prosty. Instalacja sprowadza się do fizycznego osadzenia głowicy laserowej na karetce oraz podłączenia elektroniki za pomocą jednej wtyczki.
Kluczowym krokiem, o którym nie można zapomnieć, jest podpięcie wężyka systemu Air Assist. To on odpowiada za ciągłe wydmuchiwanie dymu i zanieczyszczeń ze ścieżki cięcia, co nie tylko chroni soczewkę lasera, ale też gwarantuje czyste, nieprzypalone krawędzie materiału.
Czystość i stabilność dzięki dedykowanej platformie
Przed uruchomieniem lasera zmieniliśmy standardowy stół roboczy na dedykowaną kuwetę do cięcia. To bardzo przemyślane rozwiązanie producenta, które rozwiązuje dwa największe problemy przy grawerowaniu:
- Stabilizacja: Magnetyczne uchwyty wewnątrz kuwety trzymają materiał idealnie w miejscu, co jest kluczowe przy precyzyjnych projektach.
- Bezpieczeństwo maszyny: Kuweta działa jak zbiornik na odpadki i pył. Dzięki temu cały brud zostaje w jednym miejscu, nie osiadając na precyzyjnych paskach, śrubach kulowych czy prowadnicach drukarki.
Oprogramowanie i pierwsze, pouczające próby
Gdy drukarka domagała się kalibracji, przeprowadziliśmy ją automatycznie, a następnie przeszliśmy do oprogramowania Bambu Suite. Proces przygotowania graweru nie różni się drastycznie od cięcia modelu 3D – wybieramy materiał, importujemy grafikę zaproszenia i za pomocą suwaków dostosowujemy parametry pracy. Plik przesyła się zdalnie za pomocą Wi-Fi.
Jakie wyciągnęliśmy wnioski?
Nasze pierwsze podejście wyszło nieco zbyt... subtelnie. Ustawiliśmy zbyt niską moc lasera, przez co efekt był delikatny. Praca z laserem (zwłaszcza przy mocach rzędu 10W czy 40W) wymaga odrobiny testów i wyczucia parametrów pod konkretny materiał. Wprowadziliśmy korekty i kolejna próba – tym razem grawerowanie na korku – zakończyła się absolutnym sukcesem. Ostry, głęboki i bardzo estetyczny wzór!
Wszystko widoczne na fimie.
Podsumowanie
Możliwość wykonania detali z drewna, korka czy skóry bezpośrednio na tej samej maszynie, na której drukujemy prototypy 3D, to ogromna wartość dodana.
Jeśli jesteście ciekawi, jak laser w Bambu Lab H2D radzi sobie na żywo i chcielibyście odebrać swoje personalizowane zaproszenie, zapraszamy na nasz Dzień Otwarty! Do zobaczenia w pracowni!





